W poprzednim artykule z dnia 2 czerwca br. pisaliśmy o obserwacji zjawiska jakiego był świadkiem mieszkaniec Poznania. Oto przedstawiamy dwie relacje obserwacji nieznanych obiektów nad Poznaniem przez świadka poprzedniej obserwacji. W dniu 26 czerwca br. ok godz. 23:00 zadzwonił do nas pan A i poinformował, że ponownie był świadkiem przelotu kul na niebie i że udało mu się zarejestrować to zjawisko telefonem komórkowym.
Kilkadziesiąt lat temu, w czasach PRL-u śledzenie kogoś polegało na wysłaniu w ślad za nim szpiega (UB-eka, SB-eka, milicjanta czy innego agenta służb specjalnych). Okazuje się, że dzisiaj największymi szpiegami nas samych okazujemy się… my sami!
To, że od lat istnieją środki techniczne dające możliwość śledzenia i rejestrowania każdego naszego kroku wiadomo już od dawna. To, że każda rozmowa telefoniczna jest nagrywana i może zostać odsłuchana, to też żaden problem techniczny ani prawny. Kompresja danych (np. dźwięku) w samym dyktafonie wbudowanym w mój telefon komórkowy pozwala uwiecznić w 16 GB pamięci aż dziewięć miesięcy mojego akustycznego żywota! 24 godziny na dobę. 7 dni w tygodniu! Osiem godzin nocnego chrapania, odgłosy porannej toalety, treść rozmów przy śniadaniu, wulgaryzmy “rzucane” podczas przebijania się przez poranne korki, treść rozmów zawodowych, towarzyskich, zdradzane komuś tajemnice, powierzane sekrety, czy nawet treść spowiedzi…
Pojawiło się kolejne tłumaczenie p. Adama Chrzanowskiego. Jest nim książka Irvinga Greenfielda „Raport o UFO” wydana w Nowym Jorku w 1967 r. Autor przytacza w niej szereg opisów przypadków ufologicznych z połowy ub. wieku. Zachęcam do skorzystania z możliwości jaką jest bezpłatne otrzymanie tego tłumaczenia po kontakcie na adres
.